Społeczeństwo w sieci

Aplikacje społecznościowe wiedzą o Tobie więcej niż rodzina.

Co to znaczy społeczeństwo w sieci? I czym jest społeczeństwo i czym jest sieć? Nie jest to wywód z pogranicza psychologii społecznej czy też filozofii. To jest coś dużo prostszego.

Społeczeństwo to MY. Ludzie. A skoro ludzie to znaczy, że również jednostka JA (TY). Trzeba zadać sobie pytanie co JA robię w sieci i czy chcę być anonimowy czy chce się wyróżniać. A może jedno i drugie?

Świat od dekad (już w XIX wieku pojawia się zainteresowanie problemami światowymi) staje się globalną wioską. Od 20 lat można zaobserwować gwałtowne przyśpieszenie w tym kierunku. Rozwój sieci, Internetu, urządzeń mobilnych tylko zwiększył i nadal zwiększa tempo dając możliwość Tobie być wszędzie na świecie jednocześnie. Ale też innym z całego świata na obserwowaniu Cię. Rozwój przyniósł też coś, co jeszcze 20 lat temu a dla niektórych osób, nawet i dziś jest zagrożeniem. A chodzi o prywatność. Bardzo wiele osób robi sobie selfika czy inne „dziubki” i wrzuca do internetu zapominając, że to co raz trafi do sieci w niej już pozostanie. Wiele z tych osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że to co mają na sobie, to na jakim pozują tle jest bardzo łakomym kąskiem dla złodziei. Nie tylko złodziei fizycznych ale również złodziei tożsamości. Wiele aparatów a przede wszystkim telefonów komórkowych do zdjęć dołączą metadane, w których są takie informacje jak np. model telefonu/aparatu, lokalizacja GPS, czy miniaturkę całego zdjęcia (nawet jeśli tylko wykadrowana jest sama głowa). To znaczy, że np. ktoś ładnie wyszedł, ale zdjęcie można uznać za rozwodowe. Osoba ta kadruje je, że widać tylko twarz. W metadanych jest miniaturka, która pokazuje również to co zostało obcięte – czyli całe zdjęcie przed kadrowaniem.

Postraszyłem już Cię troszkę to teraz do rzeczy 🙂

Korzystanie z sieci społecznościowych jest spoko o ile wiesz co robisz. A jeśli nie korzystasz z sieci społecznościowej ale masz aktywną lokalizację telefonu i udostępniasz to np. rodzinie, by mogli wiedzieć czy dojechałeś cało do celu albo czy stoisz w korku a dzieci chcą Ci powiedzieć dobranoc przed snem to i tak dane Twojego położenia nie są dostępne tylko dla rodziny. Dane te są przechowywane i przetwarzane, przez serwery dostawców danej usługi. Mogą być bezpieczne i nigdy nie opuszczą maszyny ale może być tak, że jednak celowo zostaną sprzedane pod profilowanie produktowe lub inne.

Jak się bronić? Mieć własną usługę 🙂

A jak mieć własną usługę lokalizacji telefonu czy auta? Jest i na to sposób. Możesz nabyć usługę hostingową i postawić na takim hostingu własne usługi lub poprosić kogo by Ci to zrobił. Jeśli masz znajomego z IT, który lubi się bawić a Ty wiesz, że on może już mieć coś takiego to poproś go o dostęp tylko do tej jednej usługi a on pewnie Ci pomoże i da Ci indywidualny login. A jeśli nie ma to pewnie potraktuje to jako wyzwanie by się czegoś nowego nauczyć.

Tym samym tylko Ty będziesz mieć dostęp do swojej lokalizacji. Tylko co z dostępnością? Jeśli zależy Ci na tym by usługa zawsze była dostępna to lepiej hosting ale jeżeli akceptujesz fakt, że u kolegi może czasem nie być prądu lub będzie musiał wyłączyć serwer w piwnicy by go zmodernizować to też masz rozwiązanie.

Podobnie sprawy mają się z udostępnianiem zdjęć? Też są odpowiednie narzędzia do tego. Podobnie jak powyżej potrzebne jest miejsce i wiedza jak to zrobić lub skorzystać z pomocy osoby z zewnątrz, która przygotuje system i na tym jej rola się skończy. Można na własnym hoście lub wykupionej usłudze postawić witrynę ze zdjęciami dostępnymi albo dla wszystkich albo tylko dla osób, którym sami nadamy login i hasło. Można też zrobić tak, że np. kilka osób widzi wszystkie foldery ze zdjęciami, ktoś widzi jeden folder a inna osoba widzi tylko wybrane zdjęcia z całości, zaś każdy widzi komentarze każdego, ale tylko pod zdjęciami, do których ma dostęp w ramach swojego loginu.

Oprócz wyżej wymienionych można mieć własny czat, pocztę, wideokonferencje, chmurę etc.

Mam nadzieję, że rzuciłem Ci troszkę światła na coś co niby jest oczywiste ale jednak nie jest. Ważne jest to byś Ty wiedział, że we własnym domu możesz mieć bezpieczne miejsce do dzielenia się ze znajomymi i światem swoimi rzeczami, bez ingerencji korporacji i akceptacji regulaminów, których nie musisz rozumieć.